Wyrok w przedmiocie uzgodnienia treści księgi wieczystej

5/5 - (2 votes)

Wyrok w przedmiocie uzgodnienia treści księgi wieczystej stanowi integralną część procesu sądowego, którego celem jest doprowadzenie do zgodności pomiędzy rzeczywistym stanem prawnym nieruchomości a jej zapisem w księdze wieczystej.

Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, treść księgi wieczystej powinna odpowiadać rzeczywistemu stanowi prawnemu nieruchomości. Jeśli treść księgi wieczystej nie odpowiada stanowi prawnemu, właściciel nieruchomości, posiadacz samoistny, jak również osoba, której prawa dotyczy wpis, mogą wystąpić z powództwem o uzgodnienie treści księgi wieczystej ze stanem prawnym.

Takie powództwo, zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 2 ustawy o księgach wieczystych, składa się do sądu rejonowego właściwego dla miejsca położenia nieruchomości. W procesie tym sąd bada, czy zapisy w księdze wieczystej odpowiadają stanowi prawnemu nieruchomości.

Wyrok sądu w takiej sprawie ma na celu doprowadzenie do zgodności pomiędzy rzeczywistym stanem prawnym nieruchomości a jej zapisem w księdze wieczystej. W przypadku wydania wyroku pozytywnego, sąd wydaje postanowienie o uzgodnieniu treści księgi wieczystej ze stanem prawnym. Postanowienie to jest podstawą do dokonania stosownych zmian w Księdze Wieczystej przez Sąd Rejonowy prowadzący księgę.

Wyrok w przedmiocie uzgodnienia treści księgi wieczystej jest decyzją ostateczną i nie przysługuje od niego apelacja. Wyrok ten ma moc obowiązującą nie tylko dla stron postępowania, ale także dla osób trzecich, które nie brały udziału w postępowaniu.

Pamiętać należy, że proces uzgodnienia treści księgi wieczystej ze stanem prawnym ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania systemu ksiąg wieczystych, który jest jednym z głównych instrumentów zapewniających bezpieczeństwo obrotu nieruchomościami.

Zadośćuczynienie na rzecz osób bliskich w polskim prawie

5/5 - (2 votes)

Wprowadzenie

Zadośćuczynienie to integralny element prawa cywilnego i jest uznawane za formę zrekompensowania szkody wyrządzonej osobie fizycznie lub psychicznie. W Polskim prawie, zadośćuczynienie dla osób bliskich pojawia się w kontekście roszczeń odszkodowawczych wynikających z niesprawiedliwej utraty bliskiej osoby. Osoba bliska może ubiegać się o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, ból, cierpienie lub utratę, które wynikły z powodu zdarzenia, takiego jak wypadek, zaniedbanie medyczne, bądź przemoc domowa.

Podstawy prawne

Podstawą prawną dla zadośćuczynienia na rzecz osób bliskich jest artykuł 446 § 4 Kodeksu Cywilnego, który stanowi, że „jeżeli wskutek zdarzenia, za które odpowiada sprawca, nastąpiło zgon człowieka, sąd może przyznać odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego najbliższym członkom rodziny zmarłego za doznaną krzywdę”. Ta forma zadośćuczynienia jest nazywana „rekompensatą za krzywdę”, co oznacza zadośćuczynienie za nieekonomiczne straty emocjonalne i moralne wynikające z utraty bliskiej osoby.

Zakres odszkodowania

Zadośćuczynienie na rzecz osób bliskich obejmuje ból i cierpienie powstałe w wyniku utraty bliskiej osoby. Kwoty zadośćuczynienia są ustalane indywidualnie w zależności od stopnia cierpienia i krzywdy. Do oceny tego bólu i cierpienia sąd bierze pod uwagę wiele czynników, takich jak związek między zmarłym a osobą, która ubiega się o zadośćuczynienie, okoliczności śmierci, a także inne okoliczności przypadku.

Zakres osób uprawnionych do zadośćuczynienia

Ustawa określa, kto jest uprawniony do otrzymania zadośćuczynienia za utratę bliskiej osoby. Na podstawie przepisów Kodeksu Cywilnego, zadośćuczynienie może być przyznane najbliższym członkom rodziny zmarłego, w tym małżonkowi, dzieciom, rodzicom, osobom pozostającym we wspólnym gospodarstwie domowym, a także innym osobom, które były blisko związane ze zmarłym i doświadczyły bólu i cierpienia w wyniku jego śmierci.

Podsumowanie

Zadośćuczynienie na rzecz osób bliskich jest istotnym mechanizmem w polskim prawie, który umożliwia bliskim osobom otrzymanie rekompensaty za utratę ukochanej osoby. Jest to świadectwo uznanie przez prawo cierpienia, które może wynikać z utraty bliskiej osoby, i próba zrekompensowania tego cierpienia. Jednakże, jak wskazują liczne sprawy sądowe, kwoty zadośćuczynienia często nie są wystarczające, aby w pełni zrekompensować ból i cierpienie wynikające z takiej utraty, co jest jednym z głównych wyzwań w tym obszarze prawa. W związku z tym, dalsza praca jest potrzebna, aby zapewnić, że mechanizmy zadośćuczynienia są sprawiedliwe i skuteczne.

Prawa autorskie a Internet

5/5 - (5 votes)

Uwagi ogólne

Przepisy prawa autorskiego znajdują zastosowanie do większości obszarów prowadzenia działalności w Internecie. Istotną grupę stanowią tu przepisy dotyczące sytuacji, gdy przedmiotem obrotu w handlu elektronicznym są utwory w rozumieniu art. l prawa autorskiego (np. multimedia, programy komputerowe, bazy danych).

Szczególną i specyficzną dla Internetu kategorią utworów mogą być (choć nie zawsze) strony WWW. Sama strona może stanowić utwór – np. z uwagi na oryginalną grafikę. Strony takie zawierają też często takie elementy, z których każdy oddzielnie może być chroniony jako utwór. Przyjmuje się, że choć strony WWW są generowane przez program komputerowy, to jednak nie są one chronione na podstawie szczególnych przepisów prawa autorskiego dotyczących programów komputerowych (art.74 – 77), lecz – przy spełnieniu przesłanki twórczości – przepisów ogólnych. Inną grupę zagadnień związanych z wykorzystywaniem utworów w Internecie stanowią kwestie dotyczące kwalifikacji tzw. internetowego pola eksploatacji oraz – często z nim powiązanej – digitalizacji utworów chronionych prawem autorskim. Ta właśnie problematyka zostanie omówiona poniżej.

Internetowe pole eksploatacji

Kategorie odrębnych pól eksploatacji są w ustawie wymienione przede wszystkim w art.50 pr. aut. Wykaz podstawowych pól eksploatacji w art.50 ma bowiem charakter otwarty, o czym świadczy m.in. użyty zwrot „w szczególności”. W związku z tym powstaje pytanie, czy „internetowe pole eksploatacji” mieści się w którymś z wymienionych w art.50 pr. aut. sposobów korzystania z utworów, czy też stanowi ono nowe, odrębne pole. Odpowiedź na powyższe pytanie ma ogromne znaczenie praktyczne – przyjęcie, że w przypadku udostępniania utworu publiczności w sieci informatycznej mamy do czynienia z nowym sposobem eksploatacji, nie znanym wcześniej, ma znaczenie nie tylko dla przyszłego obrotu ale i dla oceny umów uprzednio zawartych.

Eksploatacja utworów w sieci komputerowej charakteryzuję się pewną specyfiką. Istota tego sposobu eksploatacji sprowadza się do możliwości korzystania z dzieła na żądanie, po jego wywołaniu przez odbiorcę, a zatem odbiorcy nie korzystają z utworu w tym samym czasie i tym samym miejscu. Ta właśnie cecha „eksploatacji internetowej” powoduje, że udostępnianie utworów w sieci „nie zawiera się” i w żadnym z pól eksploatacji, wymienionych w art. 50 pr. aut. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku „internetowego pola eksploatacji” spełnione są obie przesłanki niezbędne do uznania, że mamy do czynienia z nowym polem eksploatacji:

Jest to niewątpliwie nowy technicznie sposób rozpowszechnienia, mający w praktyce obrotu prawami autorskimi nowe znaczenie ekonomiczne. Pole to często określane jest mianem prawa do elektronicznego komunikowania dzieła publiczności. W związku wyodrębnieniem internetowego pola eksploatacji, należy podkreślić, że samo już umieszczenie utworu na serwerze, po to by oferować go (odpłatnie lub nieodpłatnie) na życzenie wszystkim lub wybranym użytkownikom wymaga zgody uprawnionego podmiotu. Za wyrażenie zgody na umożliwienie zapoznania się publiczności z utworem w Internecie powinien – ewentualnie -płacić twórcy podmiot, który wprowadza utwór do sieci. W związku z wyodrębnieniem internetowego pola eksploatacji, przy ocenie umów wcześniej już zawartych, w szczególności pod kątem oceny, czy doszło do nabycia (udzielenia licencji) w zakresie rozpowszechniania utworów w Internecie, istotną wskazówkę co do sposobu interpretacji klauzul umownych daje art.41 ust.4 pr. aut. oraz art.65§2 k.c. (w szczególności w sytuacji użycia w umowie zwrotów typu „na wszystkich polach eksploatacji”, „na wszystkich znanych polach eksploatacji” etc.).

Digitalizacja utworów chronionych prawem autorskim (elektroniczna publikacja)

Z zagadnieniem korzystania z utworów (dzieł chronionych) w Internecie wiąże się jeszcze kwestia tzw. digitalizacji utworów. Pod pojęciem tym rozumieć należy nadanie utworowi (w formie tekstu lub obrazu) postaci zapisu cyfrowego, po to by m.in. umieścić go w sieci komputerowej. Czynność ta niewątpliwie mieści się w pojęciu zwielokrotnienia (art.50 pkt 2) a więc sposobu korzystania z utworu, który wchodzi w zakres monopolu eksploatacyjnego twórcy.

W związku z tym należy tu rozróżnić sytuacje, gdy digitalizacja dokonywana jest w celu umieszczenia utworu w sieci, od sytuacji gdy ma ona służyć dalszemu obrotowi cyfrowymi egzemplarzami utworu. Rozróżnienie to ma podstawowe znaczenie, o ile bowiem digitalizacja w celu umieszczenia utworu w sieci „zawiera się” już w polu eksploatacji jakim jest prawo do elektronicznego komunikowania dzieła publiczności, o tyle w przypadku digitalizacji utworów celem obrotu cyfrowymi nośnikami mamy do czynienia z odrębnym polem eksploatacji, w szczególności z nową techniką zwielokrotnienia, mającą odrębne znaczenie techniczne i ekonomiczne (a więc jest to nowe pole eksploatacji). W związku z tym, jeżeli dana firma chciałaby równolegle prowadzić np. sprzedaż cyfrowych kopii utworów muzycznych oraz sprzedaż tych utworów on-line, to powinna w umowie przenoszącej prawa autorskie lub w umowie licencyjnej uzyskać odrębnie zezwolenie na eksploatację w Internecie i odrębnie na w wytwarzanie i rozpowszechnianie egzemplarzy utworu, sporządzonych techniką cyfrową.

Prawa autorskie a Internet to temat, który zyskuje na znaczeniu w obliczu dynamicznego rozwoju technologii cyfrowych. Internet stał się globalną platformą wymiany informacji, twórczości i danych, ale jednocześnie wywołał liczne problemy związane z ochroną praw twórców. Prawa autorskie, będące fundamentem ochrony własności intelektualnej, muszą odpowiadać na wyzwania wynikające z cyfryzacji i globalnego zasięgu sieci.

Podstawową zasadą prawa autorskiego jest ochrona twórczości intelektualnej autora, niezależnie od formy jej wyrażenia. Oznacza to, że utwory literackie, muzyczne, fotograficzne, filmowe czy graficzne, które są udostępniane w Internecie, podlegają ochronie na takich samych zasadach jak w świecie offline. Problem pojawia się jednak w kontekście łatwości kopiowania, rozpowszechniania i modyfikowania utworów w środowisku cyfrowym, które stawia twórców przed ryzykiem naruszeń ich praw.

Jednym z głównych wyzwań związanych z prawami autorskimi w Internecie jest nieuprawnione kopiowanie i udostępnianie treści. Użytkownicy często nie są świadomi, że pobieranie lub dzielenie się treściami chronionymi prawem autorskim, takimi jak filmy, książki, zdjęcia czy muzyka, bez zgody właściciela praw autorskich, stanowi naruszenie tych praw. Platformy internetowe, takie jak serwisy społecznościowe, strony do udostępniania plików czy serwisy streamingowe, często służą jako narzędzia umożliwiające masowe naruszanie praw twórców.

Aby przeciwdziałać tym problemom, wprowadzono przepisy mające na celu dostosowanie ochrony praw autorskich do realiów cyfrowych. Przykładem jest Dyrektywa Unii Europejskiej o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym (2019/790), która wprowadziła mechanizmy zobowiązujące platformy internetowe do większej odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników. Kluczowe znaczenie mają tu przepisy dotyczące filtrów treści, które mają zapobiegać udostępnianiu materiałów naruszających prawa autorskie.

Ważnym elementem dyskusji o prawach autorskich w Internecie jest również dozwolony użytek. Prawo autorskie przewiduje pewne wyjątki i ograniczenia, które pozwalają na korzystanie z utworów bez zgody autora w określonych okolicznościach, takich jak edukacja, parodia, cytowanie czy badania naukowe. W kontekście Internetu pojawiają się jednak pytania o granice dozwolonego użytku, szczególnie w przypadku platform takich jak YouTube czy TikTok, gdzie użytkownicy często wykorzystują fragmenty utworów w swoich materiałach.

Innym istotnym zagadnieniem jest licencjonowanie treści w Internecie. Twórcy coraz częściej korzystają z otwartych licencji, takich jak Creative Commons, które pozwalają na elastyczne określenie warunków korzystania z ich utworów. Takie licencje ułatwiają legalne korzystanie z treści przez użytkowników i promują rozwój kultury współdzielenia, jednocześnie zachowując prawa twórców do uznania autorstwa.

Internet stawia także wyzwania w zakresie egzekwowania praw autorskich. Międzynarodowy charakter sieci sprawia, że naruszenia często mają miejsce w różnych jurysdykcjach, co komplikuje postępowania prawne. Dodatkowo anonimowość użytkowników utrudnia identyfikację sprawców naruszeń. W odpowiedzi na te wyzwania wprowadzane są narzędzia technologiczne, takie jak systemy rozpoznawania treści (np. Content ID), które pomagają twórcom w monitorowaniu i ochronie ich utworów w sieci.

Prawa autorskie w dobie Internetu muszą balansować między ochroną interesów twórców a umożliwieniem swobodnego korzystania z zasobów cyfrowych przez użytkowników. Kluczowe znaczenie mają tu odpowiednie regulacje prawne, rozwój technologii ochrony własności intelektualnej oraz edukacja użytkowników w zakresie odpowiedzialnego korzystania z treści online.

Kopia w świetle obowiązujących przepisów

5/5 - (3 votes)

Jeśli umowa nie stanowi inaczej, do egzemplarza oryginalnego, którego jesteśmy właścicielami można zasadniczo stosować przepis art. 140 k.c., z poszanowaniem ustawowych ograniczeń, co się tyczy głównie tych zawartych w upap. Można taki egzemplarz np. sprzedać, użyczyć, podarować, korzystać z niego. Prawa majątkowe do utworu wciąż przysługują jednak właścicielom tychże praw, zatem wyklucza się chociażby najem bez odpowiedniej licencji.

Nie do końca natomiast jest jasna sytuacja prawna kopii, wykonanej zgodnie z przepisem art. 23 upap. Panuje jasność co do tego, iż dozwolony użytek prywatny odnosi się do sfery niekomercyjnej. Należy zatem wykluczyć dowolne rozporządzanie takim egzemplarzem, nawet tak mocno ograniczone jak już opisane. Ustawa nigdzie wyraźnie nie zaznacza, że sporządzanie kopii musi być dokonywane bezpośrednio z użyciem egzemplarza oryginalnego. Należy więc- w drodze wykładni

funkcjonalnej- przyjąć taką możliwość za dopuszczalną. „Słownik języka polskiego PWN” określa kopię jako „rzecz dokładnie odtworzoną z oryginału” , a nie „bezpośrednio z oryginału”. W czasach powszechnej dostępności do urządzeń reprograficznych i niekiedy niemal perfekcyjnych rezultatów ich działań oraz digitalizacji utworów, dzięki czemu kopiowanie najczęściej jest „bezstratne”, można swobodnie taką interpretację przyjąć. Zatem kopia kopii wciąż będzie kopią odtworzoną z oryginału. [1]

W praktyce bardzo doniosłe znaczenie ma spór o sposób nabycia kopii. Zasadniczo doktryna wymaga „legalności posiadania” utworu , którego kopię chcemy wykonać lub w ogóle skorzystać z niego.

Można zatem swobodnie dysponować w ramach dozwolonego użytku osobistego utworem, do którego wg prawa przysługuje nam prawo posiadania, jednak zgodnie z zachowaniem poszanowania własności właściciela egzemplarza. Można więc przykładowo skserować książkę z biblioteki, jednak nie można namalować na stronie tytułowej karykatury prezydenta, ponieważ to ostatnie stanowi naruszenie prawa własności biblioteki. Mogą się natomiast pojawić wątpliwości co do sporządzenia kopii całej książki, nie zaś jej fragmentów w ujęciu przepisu art. 35 upap. Te wydaje się natomiast rozwiewać prawo do integralności utworu .

Wracając jednak do „legalności posiadania”- inaczej niż w przedstawionych założeniach uważa m.in. Waglowski[2] [3] [4] (podobnie Machała[5] [6]), zdaniem którego prawo do sporządzenia kopii wynika już z samego „władztwa” nad utworem, a legalność posiadania nie stanowi przesłanki koniecznej ku temu. Do podobnych wniosków skłaniają się Barta i Markiewicz, nie rozstrzygają jednak jednoznacznie tej kwestii . Ci ostatni proponują też wyłączenie przepisu art. 422 k.c. (współodpowiedzialność podmiotu, który świadomie korzystał ze szkody wyrządzonej drugiemu) w odniesieniu do korzystającego w ramach dozwolonego użytku i za przykład podają sporządzenie kopii pirackiej płyty do użytku osobistego. Poddają też w wątpliwość stosowania w ogóle przepisu art. 422 k.c. w zw. z przepisem art. 23 upap w określonych przypadkach [7].

Przepisy nic nie mówią o legalności posiadania. Taka regulacja odnosi się tylko do programów komputerowych. Z jednej więc strony można domniemywać, że ustawodawca świadomie nie posłużył się takim wyrażeniem w przepisie art. 23 upap, z drugiej zaś wykładnia systemowa wydaje się temu przeczyć.

Warto tu przytoczyć Wyjaśnienie Ministerstwa Kultury i Sztuki z 1998r., które określa normalne korzystanie z utworu jako „(…) korzystanie przez osobę uprawnioną z przysługującego jej dzieła (…)” . Wobec dozwolonego użytku nie wolno dokonywać wykładni rozszerzającej, gdyż stanowi wyjątek od reguły, jaką zapisano w przepisie art. 17. Jednak odnosi się on, jak się wydaje, do sfery interpretacji użytkownika, zatem a contrario – wolno iść tym tropem poszerzając uprawnienia właściciela majątkowych praw autorskich. Argumentum a minore ad maius podpowiada, że skoro nie mamy właściwie prawa do „posiadania” utworu (w jakiejkolwiek formie)[8] [9], to tym bardziej nie mamy prawa do korzystania z dozwolonego użytku wobec niego. Przenosząc natomiast problem na grunt praktyki, zezwolenie na nielegalne nabywanie utworu (choćby i pośrednie) będzie sprzyjać nielegalnemu rozpowszechnianiu takiego utworu; zwiększy popyt na niego. Kłóci się to z podstawowymi założeniami Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Dlatego w dalszej części pracy będzie się przyjmować, że dozwolony użytek osobisty jest dopuszczony tylko wobec utworów, do których można odnieść (względnie domniemywać) legalność posiadania, a naruszenie tego założenia jest niezgodne ze „słusznymi interesami twórcy”.


[1]  sjp.pwn.pl/lista.php?co=kopia

[2]  J. Marcinkowska, op. cit., s. 285.

[3]  A. Karpowicz, op. cit., s. 27.

[4]  P. Waglowski, Prawo w sieci…, s. 144.

[5]  W. Machała, op. cit., s. 89.

[6]  J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie i prawa…, s.62.

[7] Ibidem,s. 98.

[8] Wyjaśnienie Ministerstwa Kultury i Sztuki z dnia 8 grudnia 1998r. zn. DP/WPA.024/297/98 [w:] J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie. Przepisy…, s.497.

[9] Za przykład niech służy tu art. 16 Aktu paryskiego Konwencji Berneńskiej z dnia 24.07.1971r., nakazujący konfiskatę nielegalnych egzemplarzy.